Bezdomność ducha, nie ciała
Bezdomność jest problemem, z którym zmagają się tysiące, a nawet miliony ludzi na całym świecie. Siedząc w zaciszu własnego mieszkania i rozkoszując się ciepłem nawet nie potrafimy sobie wyobrazić, że dla niektórych ludzi dom oznacza zwykłe kartonowe pudełko, w którym ledwo zmieści się dorosły człowiek. Niestety, ale w takich warunkach swój dom ma bardzo wiele ludzi. Mogłoby się wydawać, że jest to największa tragedia, niemniej jednak jeśli posłuchamy licznych wypowiedzi bezdomnych okazuje się, że brak domu w sensie fizycznym nie jest tak tragiczny jak bezdomność duchowa. Można mieć więc mieszkanie, w którym mieszka kilka osób, ale nie będzie ono nigdy domem, jeśli członkowie rodziny są dla siebie obcy, nie kochają się, ani nie mają dla siebie nawet odrobiny szacunku. Taka bezdomność psychiczna jest trudna do zniesienia. Cóż, chyba prawdą jest, że żadne bogactwa w żadnym przypadku nie mogą nam zastąpić zwyczajnego, kochającego się ogniska domowego, nie zastąpią normalnej rodziny, w której każdy każdemu pomaga.









